Zuzanna Wielgos i Jakub Leniar – „DOBRA, TO JEDZIEMY DO RUMUNII”

„DOBRA, TO JEDZIEMY DO RUMUNII”

Dwoje ludzi, samochód, kilkanaście punktów na mapie i chęć wykąpania się w Morzu Czarnym – od tego się zaczęło.

W rezultacie spędziliśmy niecałe dwa tygodnie, przemierzając ukochanym Mitsubishi “Misiem” ponad 3500 km przez mgliste góry i spalone słońcem równiny Rumunii.

Odkrywaliśmy kraj pełen osobliwości, w którym regiony można rozpoznać po typie przydrożnych kapliczek, a różnorodność architektury przypomina o burzliwej przeszłości regionu.

Po drodze spaliśmy pod czerwonymi wzgórzami, jechaliśmy przez najbardziej kręte drogi Europy, zwiedzaliśmy opuszczone więżenie, w którym kiedyś siedział m.in. późniejszy dyktator Nicolae Ceausescu, jedliśmy obiad w wieży telewizyjnej z lat siedemdziesiątych, no i kąpaliśmy się w Morzu Czarnym nieopodal rafinerii.

Skip to content